Zdrowie
Wszawica - wrześniowy gość w szkolnych ławkach
Wraz z powrotem do szkoły wraca temat, o którym rodzice mówią najciszej. Wszawica najczęściej daje o sobie znać zaraz po powrocie dzieci do szkoły, a mimo to wciąż wywołuje wstyd, choć nie ma nic wspólnego z brakiem higieny. Jak ją rozpoznać i jak sobie z nią poradzić bez paniki?
Co to właściwie jest
Wesz głowowa to niewielki owad wielkości ziarnka sezamu, który żywi się krwią i żyje wyłącznie na ludzkiej głowie. Nie skacze i nie lata, nie przenosi się ze zwierząt domowych i nie przenosi żadnych chorób zakaźnych. Poza głową człowieka ginie w ciągu jednego, dwóch dni.
Zaraża się przez bezpośredni kontakt głowa w głowę, znacznie rzadziej przez wspólną czapkę, grzebień, gumkę do włosów czy poduszkę. Właśnie dlatego wrzesień jest jej porą: dzieci wracają z kolonii i wakacji, siadają blisko siebie w ławkach i robią sobie wspólne zdjęcia, stykając się głowami.
To nie jest kwestia brudu
To najważniejsze zdanie w całym tym temacie. Wesz nie wybiera włosów brudnych, równie dobrze czuje się w świeżo umytych. Wszawica zdarza się w domach zadbanych i w rodzinach o każdym statusie majątkowym.
Poczucie wstydu ma tu realne skutki. Rodzic, który nie powie o problemie, nie ostrzeże innych, a dzieci zarażają się nawzajem w kółko. Milczenie jest głównym powodem, dla którego wszawica w klasie potrafi ciągnąć się miesiącami.
Objawy, których łatwo nie zauważyć
Najbardziej znanym objawem jest świąd głowy, zwłaszcza za uszami i na karku. Dziecko drapie się, gorzej sypia, a na skórze pojawiają się drobne przeczosy. Trzeba jednak wiedzieć, że swędzenie bywa opóźnione i przy pierwszym zarażeniu potrafi wystąpić dopiero po kilku tygodniach.
Pewnym dowodem są gnidy, czyli jaja przyklejone do włosa tuż przy skórze. W odróżnieniu od łupieżu nie dają się strząsnąć ani zsunąć palcami. Same wszy widuje się rzadziej, bo szybko uciekają przed światłem.
Jak sprawdzić głowę dziecka
Najskuteczniejsza metoda to wyczesywanie na mokro. Włosy zwilża się i nakłada zwykłą odżywkę, a potem, pasmo po paśmie, przeczesuje gęstym grzebieniem od samej skóry aż po końce, wycierając grzebień o białą kartkę lub ręcznik. Potrzebne jest dobre światło. Przy podejrzeniu warto sprawdzić głowy wszystkich domowników.
Leczenie, które naprawdę działa
W aptece bez recepty dostępne są preparaty z dimetykonem, który działa mechanicznie, oblepiając i dusząc owady, oraz środki owadobójcze. Te pierwsze są dziś zalecane częściej, bo wszy nie potrafią się na nie uodpornić.
Najczęstszy błąd to jednorazowy zabieg. Preparaty nie zawsze niszczą jaja, dlatego kurację trzeba powtórzyć po siedmiu, dziesięciu dniach, a przez dwa tygodnie wyczesywać włosy co trzy, cztery dni. Absolutnie nie wolno stosować nafty, octu, majonezu ani preparatów weterynaryjnych. Są nieskuteczne, a bywają wręcz niebezpieczne.
Dom, szkoła i zdrowy rozsądek
Nie trzeba dezynfekować mieszkania ani obcinać dziecku włosów. Wystarczy wyprać pościel, ręczniki i czapki w temperaturze sześćdziesięciu stopni, przetrzeć grzebienie i szczotki, a rzeczy, których nie da się wyprać, zamknąć na dwa tygodnie w szczelnym worku.
Warto też powiadomić wychowawcę. Zgłoszenie pozwala ostrzec innych rodziców i przerwać krążenie problemu po klasie. Dziecko po pierwszym prawidłowo wykonanym zabiegu może normalnie wrócić do szkoły. Wszawica nie jest powodem do wstydu, jest po prostu drobnym kłopotem, który trzeba konsekwentnie doprowadzić do końca.
Źródła:
Główny Inspektorat Sanitarny - stanowisko w sprawie postępowania w przypadku stwierdzenia wszawicy w placówkach oświatowych.
Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH - Państwowy Zakład Higieny. Informacje o wszawicy głowowej i zasadach jej zwalczania.
Centers for Disease Control and Prevention (CDC). Head Lice - diagnosis, treatment and prevention.
Cochrane Database of Systematic Reviews - przeglądy skuteczności preparatów stosowanych w leczeniu wszawicy głowowej.
