Przejdź do treści

Bezpłatny miesięcznik o zdrowiu dla pacjentów z Radomia i okolic. Wydawany od grudnia 1995 roku.

Artykuł archiwalny

Skóra zimą

Redakcja Zdrówka

Wyjątkowo niesprzyjającą dla kondycji naszej skóry porą roku jest zima. Zimne powietrze i wiatr na zewnątrz, a gorące i suche powietrze w pomieszczeniach są niezbyt dobre dla skóry. Wszystko to prowadzi do jej nadmiernego wysuszenia, zaczerwienień i innych podrażnień. Na szczęście, dzięki odpowiedniej pielęgnacji, można temu zaradzić.

Prawidłowo funkcjonująca skóra przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych chroniona jest płaszczem wodno-lipidowym naskórka. Składa się on głównie z warstewki lipidowej na jego powierzchni (zbudowanej z tłuszczów produkowanych przez gruczoły łojowe skóry) oraz zespołu międzykomórkowych lipidów, tworzących membrany ochronne w jego wnętrzu.

Zimą narażona na czynniki zewnętrzne skóra staje się bardzo podatna na podrażnienia. Spadek temperatury powoduje zmniejszenie ilości produkowanego łoju, a zimny wiatr sprawia, że jest ona słabiej ukrwiona, co negatywnie wpływa na jej metabolizm. Efektem tego jest odwodnienie skóry, przejawiające się zwiększeniem jej wrażliwości, a czasem nawet wiotczeniem.

Dlatego też wychodząc z domu powinniśmy odpowiednio o nią zadbać. Niewskazane jest w tym okresie używanie kosmetyków beztłuszczowych, głęboko nawilżających, ponieważ zawarty w nich płyn po dość długim czasie przebywania na świeżym powietrzu może nawet zmieniać się w kryształki lodu, a tym samym uszkadzać skórę.

Najbardziej narażona zimą jest skóra twarzy – najbardziej odsłonięta część ciała. Bardzo ważne, aby zabezpieczyć twarz przed działaniem mrozu, zimnego wiatru a czasem również ostrego, odbitego od śniegu słońca. Dobry, zimowy krem powinien przede wszystkim chronić skórę przed działaniem środowiska i nie dopuszczać do utraty wilgotności. Krem powinien mieć również działanie kojące, zmniejszające podatność na podrażnienia. Zimą skóra powinna być delikatnie natłuszczona i dobrze odżywiona, zapobiegnie to nadmiernemu łuszczeniu się na skutek działania mrozu.

Aby zadbać o skórę należy:

· Unikać mydła i kosmetyków zawierających alkohol, które powodują zmniejszenie produkcji łoju.

· Zabezpieczać skórę kremami zawierającymi czynniki nawilżające lub kompleksy lipidowe (np.: oleje jojoby) oraz wzbogacone o wysoki faktor UV.

· Stosować preparaty natłuszczające i nawilżajce na miejsca, w których produkcja łoju jest zmniejszona, np.: na łokcie, dłonie oraz kolana.

· Stosować pomadki ochronne z witaminami A i E oraz filtrami UVA i UVB.

Pielęgnować skórę "od wewnątrz" poprzez stosowanie odpowiedniej diety, bogatej w owoce, warzywa oraz produkty z mąki z pełnego przemiału.

Warto też poświęcić trochę czasu na wykonanie dodatkowych zabiegów pielęgnacyjnych twarzy. Polecamy maseczki z naturalnych produktów.

Maseczka ze śmietaną

- Zwiększa odporność na czynniki zewnętrzne np. wiatr i mróz

- Chroni przed wysuszeniem

- Łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia

Do 1/3 szklanki tłustej śmietany dodaj łyżeczkę oliwy z oliwek i wymieszaj z kilkoma drobno roztartymi orzechami włoskimi. Maseczkę nałóż na twarz na 15-20 minut, a następnie zmyj ciepłą wodą.

Maseczka z płatków owsianych

- Oczyszcza

- Odświeża i nawilża

- Zmniejsza zmiany trądzikowe

3 łyżki płatków owsianych wymieszaj z 3 łyżkami wody mineralnej i 5 łyżkami gorącego mleka. Możesz dodać kilka kropel soku z cytryny. Papkę nałóż na twarz oraz szyję i przykryj gazą. Spłucz po upływie 20 minut.

Maseczka z miodem

- Koi podrażnienia

- Działa przeciwzapalnie

- Regeneruje skórę

1 łyżkę miodu wymieszaj z 3 łyżkami jogurtu naturalne. Pozostaw na skórze przez 15 minut.

Skóra dziecka.

Odrębny problem stanowi pielęgnacja skóry dziecka. Warto wiedzieć, że kosmetyki czasem szkodzą. Nawet środki pielęgnacyjne przeznaczone do zastosowania u dzieci mogą stać się przyczyną przesuszenia skóry dziecka. Jeśli stosowane są zbyt często i w nadmiarze, zawsze doprowadzają do pogorszenia stanu skóry. Rodzice dość często borykają się dylematem czy kąpać dziecko codziennie i jakich kosmetyków do mycia używać? Niekiedy w świetle wielu opinii dotyczących kąpieli, zwłaszcza niemowląt, trudno jest podjąć właściwą decyzję. Każda rada ma swoje pozytywne znaczenie, ale też trudno jest się dostosować do idealnego „przepisu”, jeśli już taki znajdujemy. Co w takim razie począć, czy jest złoty środek? Jeśli nie mamy powodu, zalecenia lekarza, dziecko nie ma skóry wrażliwej i skłonnej do odczynów alergicznych, nie wybierajmy od razu środków do mycia dla dzieci przeznaczonych do skóry z problemami. Decydujmy się na łagodne środki, ale do pielęgnacji skóry normalnej.

Skóra może się uwrażliwić i dopiero z czasem zacznie się nasza, czyli dziecka przygoda z problemami skórnymi. Co wtedy zastosujemy? W pierwszych miesiącach życia starajmy się nie kąpać dziecka codziennie. Co nie oznacza rezygnacji z jego codziennego mycia. Każdego dnia przed snem, maluch musi mieć umyte rączki, buzię, pupę, nóżki. W okresie, kiedy dość często dokucza mu ulewanie, jest pulchnym bobaskiem, szczególną dbałość należy przywiązywać do wszystkich pachwin (przy udach, pod paszkami) oraz na szyję i podbródek. Te miejsca lubią się łatwo odparzać. Myć najlepiej gąbką lub delikatną bawełnianą myjką. Codzienna dłuższa kąpiel z dodatkiem płynu do kąpieli i środka myjącego może zaszkodzić kondycji skóry dziecka. Dlatego, jeśli nie chcemy kąpieli, jako jednego z ważniejszych codziennych rytuałów usuwać z wieczornej pory, możemy zrobić maluszkowi króciutkie i szybkie „chlapu chlapu” w wanience lub pod kranem. Nie przesadzajmy z użyciem środków myjących! To bardzo ważne.

Gdy na zewnątrz robi się chłodniej, zimniej jest też w naszych domach. Wtedy to podkręcamy kaloryfery i dogrzewamy się, jak ciepłolubne piecuchy. Ale bardzo często zapominamy, o tym, że zbyt wysoka temperatura powietrza w naszych mieszkaniach w porze zimowej wyrządza więcej zła, niż pożytku. Powietrze jest za bardzo nagrzane i robi się za suche. Wtedy to dziecko cierpi zazwyczaj na przesuszoną śluzówkę nosa i pochrapuje, niczym przy silnym katarze zatykającym nosek. Spada też jego odporność. Ale to nie wszystko, bo cierpi także jego skóra. Przesuszona jest skłonna do częstych podrażnień i robi się zaczerwieniona. Dlatego w okresie grzewczym pamiętajmy, że temperatura powietrza w pomieszczeniach mieszkalnych nie może przekraczać tej powyżej 21˚C. Istotne jest także nawilżanie powietrza. Jeśli nie dysponujemy elektronicznym nawilżaczem, możemy domowymi metodami nawilżyć powietrze samodzielnie. W tym celu można blisko kaloryfera postawić na przykład na noc miski z wodą, powiesić w pobliżu kaloryfera na krzesłach mokre (niekapiące) ręczniki lub zwyczajnie skorzystać z tańszej od elektronicznego nawilżacza oferty i kupić ceramiczne pojemniki na wodę na kaloryfery.

Mimo, iż wydaje nam się, że nie ma bardziej idealnej skóry od skóry naszego dziecka nie zapominajmy, że ona także potrzebuje zewnętrznego wsparcia, jakim jest nawilżanie. Zwłaszcza, gdy czynniki zewnętrzne nie są sprzyjające. Zaleca się stosowanie po umyciu skóry dziecka balsamów nawilżających. Ale nie każdego dnia. Zbyt częste używanie kosmetyków nawilżających może upośledzić naturalne procesy zachodzące w skórze, mające na celu zachowanie prawidłowego jej nawilżenia. od środka.

Zdrowa skóra dziecka to nie tylko taka, skóra, o którą troszczymy się od zewnątrz. Kosmetyki nie docierają przecież do jej najgłębszych warstw - wbrew wszystkim zapewnieniom, jakie da się masowo słyszeć w reklamach. Dlatego koniecznie musimy czuwać na stałym i regularnym dostarczaniem dziecku odpowiedniej ilości płynów do organizmu. Co nie oznacza niczego innego, jak picia w czasie zimowych miesięcy większej niż zazwyczaj ilości płynów. Ale nie tylko picie soków czy najlepiej niegazowanej wody mineralnej, jest wskazane. Uzupełnianie w organizmie dziecka potasu odpowiedzialnego za stały i prawidłowy poziom nawodnienia organizmu, może odbywać się także w postaci stałej. Dlatego zimowy jadłospis malucha warto uzupełniać w takie pozycje, jak owoce cytrusowe, melony, rodzynki, suszone morele, a także warzywa, jak pomidory, ziemniaki, marchew i szpinak.

Jak widać nie zawsze wiatr i mróz są winowajcami niektórych podrażnień skóry naszych maluchów, a tylko nasze działania. Pamiętajmy po trzykroć nawilżanie: powietrze, skóra, organizm! A przy zachowaniu takiej dbałości, krem ochronny tylko uzupełni cały nasz proces obrony skóry dziecka przed nadmiernym jej przesuszeniem zimową porą.

Cyt. Sekcja Organiz i Rozl.z N.F.Z.

Tematy

Przyjaciele Zdrówka

Szpitale i instytucje