Artykuł archiwalny
Odpoczynek
„Odpocząć, to znaczy począć na nowo”
(Cyprian Kamil Norwid).
Słów kilka na temat wakacyjnego odpoczynku
Za nami już miesiąc wakacji. Niektórzy mieli już możliwość oderwania się od codziennych zajęć. Ale są też tacy, którzy na ostatnią chwilę odkładają czas wakacyjnego odpoczynku. Warto sobie uświadomić w tym wakacyjnym czasie jak wielką wagę powinniśmy przykładać do tego, by choć na chwilę oderwać się od codziennych zajęć, by nabrać sił do nowych zadań, które czekają na nas po wakacjach. Jaki jest zatem sens wakacyjnego odpoczynku i jak w ogóle zorganizować czas, by po wakacjach z nowym zapałem wrócić do pracy?
Jedno jest pewne: odpoczynek jest darem od samego Boga, gdyż zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie czytamy, że Bóg błogosławi tym, którzy chcą udać się na odpoczynek. W Księdze Rodzaju czytamy: „ Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym, w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając. A w Ewangelii Jezus kieruje zachętę do uczniów: idźcie sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco. Komentując biblijne fragmenty bł. Jan Paweł II podkreślał, że Biblia chce nam uświadomić fakt, że człowiek potrzebuje poświęcić część swego czasu, aby doświadczyć wolności od spraw materialnych, aby zagłębić się w swoje wnętrze i ożywić w sobie poczucie własnej wielkości i godności jako obrazu Bożego. Papież zaznaczał, że wakacje to nie jest czas pustej rozrywki, która zubaża i dehumanizuje, ale jako doświadczenie kształtujące samą egzystencję człowieka. Człowiek w chwilach odpoczynku powinien sobie uświadomić fakt, że praca jest środkiem, a nie celem życia. Wakacje powinny być czasem odkrywania piękna Boga w przyrodzie iw innych ludziach
Ważne jest byśmy sobie uświadomili, że wypoczynek jest nie tylko prawem, ale wręcz obowiązkiem! Nie można jednak źle pracując, dobrze odpoczywać. Wypoczynek wtedy staje się dobrem niezasłużonym, nienależnym, a więc niesprawiedliwym, czyli takim, do którego nie mamy prawa.
Druga ważna wskazówka: warto udać się na miejsce pustynne. Tymczasem większość z nas robi wprost przeciwnie. Wielu udaje się do miejsc zatłoczonych ponad wszelką miarę. Jeden tłum zamieniamy na inny, tyle że bardziej anonimowy i przypadkowy. Tłum, w którym jedni chcą uciec lub zdążyć przed drugimi: wcześniej dostać się na plażę, wcześniej zjeść, wcześniej zrobić zakupy do grilla, wcześniej zająć lepsze miejsce pod parasolem. Gdzieś na dnie pojawia się pretensja, że tylu innych chce robić to samo co ja, w tym samym czasie i miejscu! Nie ma znaczenia, czy to Gubałówka czy Międzyzdroje, Mazury czy Bieszczady, Rodos czy Lazurowe Wybrzeże. Miejsce urlopu powinno być wolne od jakichkolwiek przeludnień. Bliższe pustyni niż ludzkim mrowiskom.
Życzę więc wszystkim czytelnikom, by ten ostatni etap wakacji był czasem twórczego odpoczynku, by z nowym zapałem i energią wrócić do swoich obowiązków tak, by praca, która na nas czeka nigdy nie męczyła, ale była źródłem radości.
Z wakacyjnymi pozdrowieniami
