Przejdź do treści

Bezpłatny miesięcznik o zdrowiu dla pacjentów z Radomia i okolic. Wydawany od grudnia 1995 roku.

Artykuł archiwalny

Chrapanie

Redakcja Zdrówka

Chrapanie w pełni zasłużyło sobie na miano cywilizacyjnej plagi. Co noc spędza sen z powiek osobom śpiącym w towarzystwie chrapiącego. Ale to problem nie tylko „akustyczny”. Chrapanie nie jest jedynie uciążliwym hałasem przerywającym sen. To poważny problem medyczny, który często jest symptomem groźnych chorób. Wbrew stereotypowym opiniom dotyczy on zarówno kobiet jak i mężczyzn. (50% mężczyzn i co 3 kobieta boryka się z problemem chrapania)

Płytki, przerywany z powodu chrapania sen wpływa na niewyspanie i zmęczenie osoby chrapiącej w ciągu dnia. Niewyspany, przemęczony kierowca jest na drodze równie niebezpieczny, jak kierowca pijany. Z raportów policyjnych wynika, że 1-4% wypadków powodowanych jest zaśnięciem za kierownicą. Procent ten jest prawdopodobnie o wiele wyższy. Relacjonując wypadek, wielu kierowców nawet nie wspomina, że w chwili zdarzenia byli bardzo zmęczeni lub bliscy zaśnięcia. Szacuje się więc, że liczba wypadków, których przyczyną było zaśnięcie może być aż o 10–25 % wyższa niż wynika z policyjnych raportów.

Chrapanie bywa równie często przyczyną nieporozumień między partnerami, czego skutkiem może być nawet separacja. Chrapiący partner najczęściej niestety ma również obniżone libido, a co za tym idzie rzadziej decyduje się na współżycie. Panowie mający problemy z chrapaniem, częściej niż ich niechrapiący koledzy miewają problemy z erekcją. U chorych z bezdechami następuje skrócenie lub wyeliminowanie jednej z faz snu, tzw. snu REM, odpowiedzialnej pośrednio za prawidłowe erekcje. Niewyspany, bezradny partner, często decyduje się na oddzielne sypianie, a to jak nietrudno się domyślić, również niekorzystnie wpływa na częstotliwość i jakość współżycia.

Skutki zdrowotne porannego zmęczenia i niewyspania to bóle głowy, problemy z koncentracją czy pamięcią. Chrapanie może nasilić objawy istniejących już chorób, m.in. cukrzycy, choroby niedokrwiennej serca, nadciśnienia tętniczego, zaburzenia rytmu serca. W skrajnych przypadkach może dojść do zawału serca czy udaru mózgu.

Nieleczone chrapanie może doprowadzić do pojawienia się bezdechów sennych, które pojawiają się w skutek zatrzymania lub znacznego ograniczenia przepływu powietrza przez drogi oddechowe na poziomie gardła przy jednoczesnej aktywności mięśni oddechowych.1 Obecność chrapania nie musi oczywiście zawsze oznaczać występowania bezdechów, ale często przeradza się po latach w bezdech lub spłycony oddech podczas snu.

Szacuje się, że tylko 20% Polaków zdaje sobie sprawę z tego, że chrapanie może być objawem chorób.

Aby zrozumieć dlaczego tak się dzieje należy dotrzeć do sedna problemu - przeanalizować pokrótce fizjologię samego procesu chrapania.

Podczas snu, w pozycji leżącej, w jamie ustnej dochodzi do szeregu działań, na które oczywiście nie mamy wpływu. Najpierw cofa się język i otwierają się usta. W następstwie zwęża się kanał nosa i gardła, co utrudnia przedostanie się powietrza do płuc. Podczas tej żmudnej wędrówki, strumień powietrza wiruje, wywołując przy tym charakterystyczny dźwięk, nazywany przez nas chrapaniem.

Poważne przypadki chrapania, czyli takie, które łączą się z bezdechem ( po okresie chrapania następuje cisza, w której widoczne są ruchy klatki piersiowej i brzucha, jednak proces oddychania jest zaburzony), bezwzględnie wymagają konsultacji z lekarzem laryngologiem i przeprowadzenia diagnostyki pozwalającej wybrać odpowiednią i skuteczną metodę leczenia.

44% Polaków wskazuje spanie na boku, jako metodę radzenia sobie z chrapaniem. Tymczasem możliwości jest znacznie więcej.

Łagodne postaci chrapania niwelować można poprzez stosowanie specjalnych aerozoli i plastrów do nosa. Pomagają one zwilżać wysuszone chrapaniem gardło i drogi oddechowe. Zadaniem aparatów wewnątrzustnych jest zabezpieczenie przed zapadaniem się języka lub cofaniem się żuchwy. Tego typu rozwiązania nie wymagają konsultacji lekarskiej i polecane są osobom, które sporadycznie miewają kłopoty z chrapaniem. Nie stanowi to jednak trwałego rozwiązania problemu.

Istnieje również wiele „domowych” sposobów, które mogą pomóc w uporaniu się z łagodnymi postaciami chrapania:

· W przypadku nadwagi warto pomyśleć o zrzuceniu kilku kilogramów. Im szczuplejsza szyja, tym większa drożność górnych dróg oddechowych.

· Istotna jest pozycja w jakiej śpimy. Chrapaniu sprzyja spanie na plecach. Aby wymusić leżenie na boku, często wszywa się piłeczkę tenisową w kołnierz piżamy. Do leżenia na boku skłonić może również poduszka lub zwinięty koc umieszczone pod plecami.

· Zrezygnuj z poduszki. Uniesiona podczas snu głowa sprzyja chrapaniu. Najlepszym wyjściem jest spanie z głową ułożoną płasko.

Zrezygnuj z papierosów. Osoby, które chrapią, to najczęściej palacze!

· Nie pij alkoholu przed snem.

· Jeśli to możliwe, nie bierz środków nasennych i uspokajających, ponieważ powodują one rozluźnienie tkanek miękkich głowy i szyi.

· Wylecz katar, zapalenie zatok, przeziębienie, które mogą być przyczyną chrapania.

Głośność chrapania może osiągnąć natężenie nawet 70 decybeli – taki hałas wywołuje pracujący traktor lub młot pneumatyczny! Granica uważana za niebezpieczną dla słuchu pacjenta wynosi 80 decybeli.

Z wiekiem, prawdopodobieństwo pojawienia się chrapania wzrasta. Niestety, tak jak czasu nie można zatrzymać, tak nie jesteśmy w stanie ustrzec się przed tym chrapliwym zaburzeniem. Nie ma złotej rady o działaniu profilaktycznym.

Pozostaje jedyne ogólna troska o swój organizm, który najlepiej funkcjonuje przy optymalnej diecie, dobrej kondycji fizycznej i psychicznej oraz aktywnym trybie życia.

Cyt. Sekcja Organiz i Rozl.z N.F.Z

Tematy

Przyjaciele Zdrówka

Szpitale i instytucje