Artykuł archiwalny
Samorealizacja
Chrześcijańska antropologia winna iść jeszcze głębiej i pokazać, że cała struktura człowieka – począwszy od zmysłów i organów jego ciała, poprzez psychikę z jej warstwą świadomości i podświadomości, aż po ducha – jest stworzona jako jedna potencjalność dla Chrystusa, aby to On cały w nim się uformował, i żeby Duch, Duch Święty, prowadził go i napełniał tak, jak prowadzi i przepełnia Chrystusa. Dopiero wówczas rozkwitną w pełni osobiste ludzkie przymioty, talenty, możliwości i człowiek urzeczywistni, zrealizuje siebie. Jakiż paradoks! Realizujemy siebie, gdy całkowicie odstępujemy od siebie samych i pozwalamy, by Inny zajął całe miejsce. Gdy Bóg będzie we mnie wszystkim, stanę się prawdziwym człowiekiem
(Wilfrid Stinissen)
