Artykuł archiwalny
Jesień życia 08.2013
Jesień życia
Określenie „jesień życia” nawiązuje nieco poetycko do tej pięknej pory roku, która jednak podobnie jak „jesień życia” ma co najmniej dwa oblicza: jedno kolorowe, radosne, a drugie chłodne, szare i smutne.
Powodem smutku w „jesieni życia” często jest najsmutniejsza z chorób, którą jest depresja.
Depresja po 65 roku życia zajmuje obecnie czwarte miejsce jako choroba przewlekła wśród osób starszych.
Depresji nie należy mylić z okresowym występowaniem pogorszonego samopoczucia. Jest to choroba charakteryzująca się występowaniem takich objawów jak:
- przewlekły smutek, brak energii życiowej, przewlekłe zmęczenie,
- spadek aktywności życiowej, problemy z wykonywaniem czynności, które do tej pory nie sprawiały trudności
- utrata zainteresowań,
- problemy ze snem (osoba cierpiąca na depresję ma problemy z zasypianiem, spłyceniem snu oraz wczesnym budzeniem się),
- długofalowy lęk i niepokój, irracjonalne poczucie zagrożenia, oczekiwanie na same złe wydarzenia,
- zaniedbywanie własnej higieny i/lub higieny otoczenia,
- brak apetytu i co za tym idzie spadek masy ciała,
- brak koncentracji,
- poczucie winy oraz poczucie niskiej wartości,
- zwiększone spożycie alkoholu lub innych używek.
W życiu starszych osób pojawia coraz więcej zdarzeń o charakterze straty. Może to być utrata bliskiej osoby, ale także utrata pracy (przejście na emeryturę), a co za tym idzie utrata dotychczasowego statusu społecznego i często ekonomicznego oraz konieczna zmiana priorytetów. Niebagatelne znaczenie ma także postępująca utrata sprawności i atrakcyjności fizycznej, co w świecie „obowiązkowej młodości” jest dodatkowym czynnikiem steresogennym.
Wszystkie te zdarzenia powodują zmiany, a starszy człowiek źle przystosowuje się do zmian.
Pamiętajmy, że aby pomóc starszym osobom, które zachorowały na depresję, nie wystarczą dobra diagnoza i leki, ale niezbędne jest wsparcie rodziny, przyjaciół, generalnie osób bliskich.
Trzeba łagodnie mobilizować osobę chorą na depresję, do różnych form aktywności, nie wyręczając jej w codziennych sprawach. Nie zapominajmy o tym, że nie wystarczy powiedzieć „weź się w garść”, aby objawy depresji zniknęły same z siebie. Szczególnie ważne jest zapewnienie starszemu człowiekowi poczucia, że jest potrzebny i użyteczny. Dopiero takie działanie poparte leczeniem farmakologicznym przy użyciu odpowiednio dobranego antydepresantu, pozwoli na pokonanie depresji. W razie potrzeby można zastosować psychoterapię.
Mimo że żyjemy w XXI wieku, nadal w wielu środowiskach panuje przekonanie, że udanie się do psychiatry czyni z nas „wariata”, czyli osobę, która z tym piętnem, w otoczeniu ludzi „normalnych”, będzie żyć już do końca swojego życia.
Warto wiedzieć, że organizm człowieka stanowi całość i tak jak choroba może zaatakować np. nogę, czyniąc nas inwalidą, tak i zachorować może też nasza psychika, gdy cierpimy na skutek utraty sprawności i sami nie potrafimy sobie z tym cierpieniem poradzić.
Przekonajmy zatem osobę starszą, mającą objawy sugerujące depresję, do wizyty u psychiatry, oferując jej jednocześnie wszelkie możliwe wsparcie.
Cyt. Sekcja Organiz. i Rozl. z N.F.Z R.Sz.S.
