Przejdź do treści

Bezpłatny miesięcznik o zdrowiu dla pacjentów z Radomia i okolic. Wydawany od grudnia 1995 roku.

Artykuł archiwalny

Jesień życia 08.2013

Redakcja Zdrówka

Jesień życia

Określenie „jesień życia” nawiązuje nieco poetycko do tej pięknej pory roku, która jednak podobnie jak „jesień życia” ma co najmniej dwa oblicza: jedno kolorowe, radosne, a drugie chłodne, szare i smutne.

Powodem smutku w „jesieni życia” często jest najsmutniejsza z chorób, którą jest depresja.

Depresja po 65 roku życia zajmuje obecnie czwarte miejsce jako choroba przewlekła wśród osób starszych.

Depresji nie należy mylić z okresowym występowaniem pogorszonego samopoczucia. Jest to choroba charakteryzująca się występowaniem takich objawów jak:

- przewlekły smutek, brak energii życiowej, przewlekłe zmęczenie,

- spadek aktywności życiowej, problemy z wykonywaniem czynności, które do tej pory nie sprawiały trudności

- utrata zainteresowań,

- problemy ze snem (osoba cierpiąca na depresję ma problemy z zasypianiem, spłyceniem snu oraz wczesnym budzeniem się),

- długofalowy lęk i niepokój, irracjonalne poczucie zagrożenia, oczekiwanie na same złe wydarzenia,

- zaniedbywanie własnej higieny i/lub higieny otoczenia,

- brak apetytu i co za tym idzie spadek masy ciała,

- brak koncentracji,

- poczucie winy oraz poczucie niskiej wartości,

- zwiększone spożycie alkoholu lub innych używek.

W życiu starszych osób pojawia coraz więcej zdarzeń o charakterze straty. Może to być utrata bliskiej osoby, ale także utrata pracy (przejście na emeryturę), a co za tym idzie utrata dotychczasowego statusu społecznego i często ekonomicznego oraz konieczna zmiana priorytetów. Niebagatelne znaczenie ma także postępująca utrata sprawności i atrakcyjności fizycznej, co w świecie „obowiązkowej młodości” jest dodatkowym czynnikiem steresogennym.

Wszystkie te zdarzenia powodują zmiany, a starszy człowiek źle przystosowuje się do zmian.

Pamiętajmy, że aby pomóc starszym osobom, które zachorowały na depresję, nie wystarczą dobra diagnoza i leki, ale niezbędne jest wsparcie rodziny, przyjaciół, generalnie osób bliskich.

Trzeba łagodnie mobilizować osobę chorą na depresję, do różnych form aktywności, nie wyręczając jej w codziennych sprawach. Nie zapominajmy o tym, że nie wystarczy powiedzieć „weź się w garść”, aby objawy depresji zniknęły same z siebie. Szczególnie ważne jest zapewnienie starszemu człowiekowi poczucia, że jest potrzebny i użyteczny. Dopiero takie działanie poparte leczeniem farmakologicznym przy użyciu odpowiednio dobranego antydepresantu, pozwoli na pokonanie depresji. W razie potrzeby można zastosować psychoterapię.

Mimo że żyjemy w XXI wieku, nadal w wielu środowiskach panuje przekonanie, że udanie się do psychiatry czyni z nas „wariata”, czyli osobę, która z tym piętnem, w otoczeniu ludzi „normalnych”, będzie żyć już do końca swojego życia.

Warto wiedzieć, że organizm człowieka stanowi całość i tak jak choroba może zaatakować np. nogę, czyniąc nas inwalidą, tak i zachorować może też nasza psychika, gdy cierpimy na skutek utraty sprawności i sami nie potrafimy sobie z tym cierpieniem poradzić.

Przekonajmy zatem osobę starszą, mającą objawy sugerujące depresję, do wizyty u psychiatry, oferując jej jednocześnie wszelkie możliwe wsparcie.

Cyt. Sekcja Organiz. i Rozl. z N.F.Z R.Sz.S.

Tematy

Przyjaciele Zdrówka

Szpitale i instytucje