Przejdź do treści

Bezpłatny miesięcznik o zdrowiu dla pacjentów z Radomia i okolic. Wydawany od grudnia 1995 roku.

Artykuł archiwalny

Pozytywne postanowienie poprawy

Redakcja Zdrówka

Każdy moment jest dobry na dobre postanowienia. Dla wielu ludzi to właśnie czas rozpoczętego nowego roku jest okazją, aby coś dobrego sobie postanowić i w nowym roku realizować. W Kościele katolickim dobre postanowienia, zaprzestawanie złego postępowania ze względu na wiarę w Jezusa, nazywamy nawracaniem się.
Człowiek, który nawraca się według wymagań Ewangelii, musi postawić sobie trudne pytania: czy czyniłem innym to, co chciałem, by oni mi czynili? czy nad moim gniewem nie zachodziło słońce? czy odpłacałem dobrem za zło? czy kochałem nawet nieprzyjaciół? czy naśladowałem słowa i czyny Jezusa? czy odkrywałem i realizowałem powołanie, którym Bóg mnie obdarzył? czy ludzie, którzy obserwowali moje życie, mogli wychwalać Boga i Jego dobroć? Nawrócenie oznacza nie tylko odwrócenie się od zła, lecz pójście za Jezusem po to, by naśladować Jego słowa i czyny. Nawrócenie wymaga podjęcia konkretnych postanowień. Postanowienie poprawy nie może ograniczać się do żalu za grzechy i pragnienia, by już nie grzeszyć. To byłoby jedynie postanowienie negatywne.

Nawrócić się to podjąć postanowienia pozytywne! Dla przykładu, jeśli ktoś kłamie, to nie powinien ograniczać się do postanowienia, że nie będzie już kłamać. Przestaje kłamać ten, kto zaczyna mówić prawdę. Kłamstwo jest konsekwencją nieuczciwego postępowania, które kłamca chce ukryć lub „usprawiedliwić”. Nie kłamie ten, kto nie ma nic do ukrycia. Nawrócić się to zmienić coś istotnego w całej sytuacji życiowej, w której grzech się pojawił.

Warto przyjrzeć się postawie Piotra i Judasza w obliczu grzechu. Judasz zdobył się na szczery rachunek sumienia: „zdradziłem niewinnego”. A później poszedł i powiesił się. Tymczasem Piotr inaczej zareagował na swoją słabość. On również był rozgoryczony własną postawą. Może nawet bardziej niż Judasz. Zaparł się trzy razy swojego ukochanego Mistrza. Jednak – w przeciwieństwie do Judasza – Piotr nie pozostaje sam ze swoim grzechem. Zawstydzony i zalękniony idzie za Jezusem.

Pójście z grzechem za Jezusem to warunek trwałego nawrócenia. Gdy stajemy samotnie twarzą w twarz z bolesną prawdą o nas samych, to grozi nam – jak Judaszowi – rozpacz i zniechęcenie. Gdy natomiast – zalęknieni i zawstydzeni – idziemy z grzechem do Jezusa, wtedy mocą Jego miłości i przebaczenia stajemy się więksi od naszej słabości i otwiera się przed nami nowa przyszłość. Tak jak Piotr po nawróceniu – można go będzie zabić, ale nie można go będzie zastraszyć i zmusić do ponownego zaparcia się Chrystusa. Trwałe nawrócenie wymaga podejścia do kratek konfesjonału, by spojrzeć w oczy Jezusowi i by raz jeszcze – a może po raz pierwszy w życiu – przekonać się o tym, że Jego miłość większa jest niż nasza słabość i że wszystko możemy w Tym, który nas umacnia.
Co utrudnia dobre postanowienia i nawrócenie?
Istnieje kilka typowych przeszkód w nawróceniu. Pierwsza z nich to lekceważenie własnych grzechów i słabości. Z reguły wyolbrzymiamy cudze błędy i słabości, a pomniejszamy własne. Druga przeszkoda to porównywanie siebie z innymi ludźmi po to, by uciekać od prawdy o sobie i by „usprawiedliwiać” własne zachowanie. Trzecia przeszkoda w nawróceniu to przekonanie danego człowieka, że nie może on już się zmienić. Wbrew pozorom nie jest to postawa pokory, lecz przejaw wygodnictwa i egoizmu. Taki człowiek deklaruje bowiem pośrednio, że nie podejmie trudu przemiany.
Warunkiem trwałego nawrócenia jest odzyskanie pragnień i aspiracji na miarę godności i powołania człowieka. Zawężenie pragnień odbiera trzeźwość myślenia i prowadzi do szukania karykatury szczęścia. Jeśli ktoś zawęzi pragnienia do łatwego zarobku, dobrego nastroju czy doraźnej przyjemności, to nie oprze się nieuczciwości, alkoholizmowi czy uzależnieniom. Nawrócić się to odzyskać pragnienia. Człowiek nawrócony to ktoś, kto pragnie kochać i być kochanym.

Na podst. art. ks. Marka Dziewieckiego.

Tematy

Przyjaciele Zdrówka

Szpitale i instytucje