Przejdź do treści

Bezpłatny miesięcznik o zdrowiu dla pacjentów z Radomia i okolic. Wydawany od grudnia 1995 roku.

Artykuł archiwalny

Bp H. Tomasik homilia - 11 XI 2013 r. fragmenty

Redakcja Zdrówka

Czcigodni księża, alumni i osoby życia konsekrowanego, szanowni przedstawiciele polskiego parlamentu, szanowni przedstawiciele władz państwowych, samorządowych i organizacji społecznych, służby mundurowe, szczególnie żołnierze różnych pokoleń, poczty sztandarowe, kochana młodzieży, drodzy bracia i siostry uczestniczący w tej świętej liturgii, tu w świątyni katedralnej i łączący się z nami za pośrednictwem radia i telewizji. Wsłuchujemy się w Boże słowo, które zawsze jest dla nas drogowskazem. Pierwsze czytanie ukazuje bardzo trudną historię narodu wybranego. To czas niewoli, ale także czas wielkiej tęsknoty za wolnością. Mardocheusz wznosi do Pana Boga wielką modlitwę błagalną za swój lud, a w tej modlitwie wielka tęsknota za wolnością. To nam przypomina naszą historię. Lata niewoli, lata łez, modlitwy i błagania o wolność.

Dzisiaj dziękujemy za odzyskanie tej wolności. Dziękujemy za ludzi, którzy pracowali nad tym wielkim dziełem tworzenia ojczyzny i wyproszenia, i wybłagania, i wypracowania dla niej wolności.

Dzieje ludzi, dzieje Kościoła, dzieje narodu są przede wszystkim dziejami ludzi, tak mówi Ojciec Święty Jan Paweł II do nas Polaków. A dzieje każdego człowieka toczą się w Jezusie Chrystusie, w nim stają się dziełami i dziejami zbawienia. Dzieje narodu zasługują na właściwą ocenę, wedle tego co wniósł on w rozwój człowieka i człowieczeństwa, w jego świadomość, serce i sumienie. To jest najgłębszy nurt kultury, to jej rdzeń i siła. Otóż tego co naród polski wniósł w rozwój człowieka i społeczeństwa, co w ten sposób, również dzisiaj wnosi, nie sposób zrozumieć i ocenić bez Chrystusa.

Ten stary dąb tak urósł, a wiatr go żaden nie obalił, bo korzeń jego jest Chrystus - Ojciec Święty zacytował w tym momencie słynne kazanie sejmowe księdza Piotra Skargi. Trzeba iść po śladach tego, czym (a raczej kim) na przestrzeni pokoleń był Chrystus dla synów i córek tej ziemi. To słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, wygłoszone podczas pierwszej wizyty w ojczyźnie w Warszawie. Dzieje naszego narodu to dzieje Kościoła, dzieje ludzi, to dzieje różnych organizacji, to także skomplikowana historia naszych dróg do wolności, a do tej wolności prowadziły różne drogi. Przede wszystkim bardzo ofiarna praca prostych ludzi, wiara i ich modlitwa, to polski pacierz, to polskie książeczki do nabożeństwa - kształtowały świadomość narodową i przekazywały język polski, to wiara która wyrażała się w różny sposób, przede wszystkim w naszej kulturze, to sztuka sakralna, która jest wspaniałym świadectwem obecności Chrystusa. To nasza poezja, to dzieła wielkich twórców, którzy kształtowali ducha narodu i pisali ku pokrzepieniu serc. Cała nasza poezja jest właściwie w jakimś stopniu poezją religijną, tak pisze jeden z profesorów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Całą naszą literaturę uznać by można, upraszczając nieco zagadnienie, za literaturę chrześcijańską. To pewne uproszczenie, ale bardzo ważna dominacja tego właśnie nurtu w polskiej kulturze.

Patrzymy na wielkich naszych twórców. Cyprian Norwid składa wyznanie wiary w Jezusa, który jest prawdziwym Bogiem i także w duchu tej wiary wyraża swoją troskę o ojczyznę. O Jezu, Jezu!… – pisze – Ty, któryś z Proroków, / Ani z Zakonu i słowa nie zmienił, / Takoś je, na kształt chmur, na kształt obłoków, / Promieni słońca-wolności zrumienił. / Prawdziwy Boże i człowieku prawdziwy! W twórczości Norwida obok akcentów religijnych jest zawsze wielka tęsknota za ojczyzną, ale jest także ocena rzeczywistości. I jak bardzo aktualne są wciąż słowa Norwida, bo to co mamy dziś to nie jest wolność słowa tylko wolność mówienia. Tak pisał o swoich rodakach i dobrze byłoby aby współcześni jego rodacy też to zechcieli usłyszeć.

Słowacki po wielu etapach swoich przemian wewnętrznych powie: Wierzę w Chrystusa Pana, / Słowo świata całego; / Który wszelką sprawę czyni, / Żywot ku Ojcu prowadzi. Mickiewicz będzie przypominał wierzysz, że Syn Boży zrodził się w betlejemskim żłobie, biada ci jeśli nie zrodzi się w Tobie. A patrząc na krzyż będzie ostrzegał Krzyż wbity w Golgotę tego nie wybawi, kto w swoim sercu krzyża nie wystawi.

Patrzymy na wielkich twórców, na tych którzy kształtowali polską kulturę. Henryk Sienkiewicz pisał ku pokrzepieniu serc i dał w pewnym momencie bardzo ciekawą receptę. Jakkolwiek naród nasz nisko upadł, jakkolwiek w grzechu brodzi to przecie i w grzechu jest jakaś granica. A potem pokazuje - nie wszystko zniknęło. Pozostała wiara i cześć do Najświętszej Panienki na którym to fundamencie reszta odbudowaną być może. I przypominał Polakom I tak minął Nero jak mija wicher, burza, pożar, wojna lub mur, a bazylika Piotra panuje dotąd z wyżyn watykańskich miastu i światu. Pisał ku pokrzepieniu serc, to była droga do wolności, droga kultury.

Dzisiaj pochylamy nasze czoła, nasze głowy przed tymi którzy szli inną drogą. To była droga walki, droga polskiego żołnierza, to były nasze powstania, to była działalność pułkownika Czachowskiego (przed kilku dniami minęła 150. rocznica jego śmierci). To była wielka droga naznaczona krwią, krzyżami, grobami.

Dzisiaj w szczególny sposób chcemy przypomnieć sobie te słynne słowa, które sięgają aż kultury greckiej - Ojczyzna to ziemia i groby, narody które tracą pamięć, tracą życie. Dzisiaj dziękując za dar wolności, chcemy uświadomić sobie, że do niej prowadziły groby i krew i za tych ludzi modlimy się dzisiaj, dziękujemy za ich ofiarę. Ważną drogą był wysiłek polityków. Nie zawsze zjednoczeni, nie zawsze pogodzeni, nie zawsze współpracujący razem, ale szukali dróg do wolności. Dzisiaj dziękujemy za te różne zrywy, za wysiłek wielu ludzi, za te ciągłe poszukiwania, za szukanie dróg i ludzi, którzy zechcą pomóc.

Dzisiaj wspominamy także własną historię tej małej ojczyzny. Kamień, który leży obok dębu wolności przed radomską Resursą, przypomina bardzo ważny epizod. Na tym kamieniu jest wyryta data: 2 listopada 1918 roku. Bo to właśnie 2 listopada już Radom był wolny i utworzył własną Republikę Radomską. To także ciekawy epizod tej naszej małej ojczyzny. Dziękujemy za ten wielki wysiłek wielu, wielu ludzi, którzy szukali dróg do wolności. Za nich dziękujemy, ale także patrzymy w przyszłość. Patrzymy na naszą wolność.

Kolejny raz chcemy usłyszeć słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, który w swojej słynnej homilii na temat wolności wygłoszonej na Jasnej Górze przypominał Leopolda Staffa i te słowa: Wolność nie jest ulgą, jest trudem wielkości. Potrzebna jest wielkość Polaka, wielkość człowieka, dojrzałego człowieka. To najważniejszy sposób wypełniania tej przestrzeni którą jest wolność.

A wolność to podporządkowanie się prawdzie, a nigdy podporządkowanie sobie prawdy, przypominał kardynał Wojtyła w czasach krakowskich i powtórzył to w swojej słynnej, pięknej encyklice Blask prawdy. Wierność prawdzie; dla nas wierzących tą prawdą jest przede wszystkim Jezus Chrystus i Jego Ewangelia. Życie moralne jawi się jako właściwa odpowiedź na bezinteresowne działania, które miłość Boża wielokrotnie podejmuje wobec człowieka. To słowa Ojca Świętego, które zachęcają do refleksji nad naszą moralnością, nad życiem moralnym, nad postawą każdego z nas, aby wypełnić dobrze ten wielki obszar wolności. Proszę was, mówił Jan Paweł II, pozostańcie wierni temu dziedzictwu, uczyńcie je podstawą swojego wychowania, uczyńcie je przedmiotem szlachetnej dumy, przechowajcie to dziedzictwo, pomnóżcie to dziedzictwo, przekażcie je następnym pokoleniom. Tak mówił Ojciec Święty do polskiej młodzieży w Gnieźnie, a ta polska młodzież ówczesna to przecież my wszyscy. To ludzie, którzy teraz zajmują różne stanowiska na różnych poziomach życia publicznego. Dla nas wszystkich niezwykle ważne jest to, aby ten obszar wolności zagospodarowywali ludzie sumienia. To o tym sumieniu mówił Jan Paweł II w Skoczowie. Wołał o ludzi sumienia. Młodzieży polskiej dał Ojciec Święty bardzo piękny drogowskaz. Powiedział jak, jak kształtować to sumienie. Na Jasnej Górze rozważając apel Ojciec Święty mówił: Co to znaczy czuwam? To znaczy, że staram się być człowiekiem sumienia. Że tego sumienia nie zagłuszam, nie zniekształcam, nazywam po imieniu dobro i zło, a nie zamazuję. Wypracowuję w sobie dobro, a ze zła staram się poprawić, przezwyciężając je w sobie. To taka bardzo podstawowa sprawa, której nigdy nie można pomniejszyć, zepchnąć na dalszy plan. Nie, nie! Ona jest wszędzie i zawsze jest pierwszoplanowa. Jest zaś tym ważniejsza im więcej okoliczności zdaje się sprzyjać temu, abyśmy tolerowali zło, abyśmy łatwo się z niego rozgrzeszali, zwłaszcza jeżeli tak postępują inni. To zdecydowany apel Ojca Świętego o kształt naszych polskich sumień. To jedna z najważniejszych spraw. Wrażliwość na dobro i unikanie zła, to kierowanie się zasadami moralnymi we wszystkich obszarach naszego życia publicznego. Bo boże przykazania to obrona wielkiej zasady, sprawiedliwości w relacji do Pana Boga, drugiego człowieka, społeczeństwa. To podstawowa zasada, która może porządkować wszystkie wymiary życia. Wkrótce będziemy przeżywać kanonizację Ojca Świętego Jana Pawła II. Także w tym dniu dokona się kanonizacja Ojca Świętego Jana XXIII. To właśnie Jan XXIII, wtedy gdy światu groziło kolejne niebezpieczeństwo na skutek konfliktu między Stanami Zjednoczonymi i Związkiem Radzieckim, pisał słynną encyklikę o pokoju na ziemi. Przypomniał tezę św. Augustyna - Pokój jest ciszą porządku. Jan XXIII mówił wówczas, że warunkiem pokoju jest sprawiedliwość. Uporządkowane relacje między jednostkami, społeczeństwami, narodami, uporządkowane relacje między człowiekiem i Panem Bogiem i człowiekiem i jego własnym sumieniem – to jest droga do zagospodarowania wolności. Dzisiaj dziękujemy za ten dar, wyśpiewujemy naszą piękną pieśń Ojczyznę wolną pobłogosław Panie, ale dzisiaj także chcemy dostrzec dla siebie zadanie. Odnowa moralna, kształtowanie sumień, zmiana naszych relacji tak, aby służyć dobru, dobru wspólnemu i dobru drugiego człowieka. A wzorem i drogowskazem jest zawsze Chrystus, który przeszedł przez ziemię wszystkim dobrze czyniąc. Wsłuchujemy się w dzisiejszą Ewangelię. Bardzo charakterystyczny moment z życia apostołów. Przeżywają burzę, boją się i wtedy jest to wielkie wołanie - Panie ratuj nas! Dzisiaj wznosimy także do Pana Boga wielkie błaganie aby nas uratował: przed złem, przed wzajemną nienawiścią, przed wzajemną krzywdą, aby dał nam dobre serca, dobre sumienia i dobre ludzkie relacje. Niech tak się stanie.

Amen.

Tematy

Przyjaciele Zdrówka

Szpitale i instytucje